Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Wszystkie zasady ich używania wraz z informacjami o sposobie wyrażania i cofania zgody na używanie cookies, opisaliśmy w Polityce Prywatności.

Akceptuję Politykę prywatności (Nie pokazuj mi więcej tego powiadomienia).
A A A

JeĹźeli ktoś miał jeszcze wątpliwości, Ĺźe Ciechanów jest "skazany na bluesa", to sobotni, 21 juĹź Festiwal Spring Blues Night , na pewno je rozwiał. To, co działo się tego wieczoru w Kawiarni Artystycznej PCKiSz zaskoczyło wszystkich. Było fantastycznie pod kaĹźdym względem, organizacyjnym , towarzyskim, a przede wszystkim muzycznym. Tym razem, ramy klasycznego bluesa zostały poszerzone, co znacznie wzbogaciło festiwal. Najpierw zrobił to Doktor Blues z Bydgoszczy. Dzięki akustycznemu brzmieniu i oryginalnym aranĹźacjom usłyszeliśmy muzykę z pogranicza bluesa, folk i tradycyjnego jazzu. Jak podkreślają sami bydgoszczanie, z bluesa czerpią natchnienie i starają się udowodnić, Ĺźe nie jest on tylko smutna pieśnią, ale jest takĹźe wesoła, Ĺźywa muzyką taneczną. JuĹź przy pierwszych dĹşwiękach zespołu z Bochni 4Szmery, sala się zagotowala. Prawie wszyscy powstali. Nic dziwnego, bo zespół ten uwaĹźany jest za jednego z najlepszych naśladowców samego AC/DC nie tylko w Polsce. Muzycy pokazali, Ĺźe profesjonalnie i grane z pasją covery mogą niewiele się róĹźnić od oryginalnych utworów. Imprezę rozpoczął ciechanowski zespół Atle Blues Band, zakończył grubo po północy East Earth Band z Warszawy. DuĹźe słowa podziękowania dla sponsorów, w tym dla władz starostwa. Obecność na imprezie pani starosty, to dobry prognostyk na przyszłość. Takie wydarzenia kulturalne powinno się wspierać finansowo. Rozsławiaja Kawiarnię Artystyczną, nasze miasto, powiat. By miasto oddychalo bluesem w pełni, trzeba go grać często.

Foto: Kazik Kosmala, Andrzej Bayer




  wstecz